Znaki drogowe to nie tablica ogłoszeń.
Na znakach drogowych, słupkach oraz innych elementach infrastruktury coraz częściej pojawiają się różnego rodzaju naklejki - od reklam, oznaczenia firm i wydarzeń po grafiki klubów sportowych i grup im kibicujących.
Choć niektórzy traktują je jako formę wyrażenia swoich zainteresowań lub sposób na promocję, w rzeczywistości są one umieszczane na mieniu publicznym bez zgody jego zarządcy. Co więcej, mogą ograniczać czytelność oznakowania, odwracać uwagę kierowców i pogarszać estetykę przestrzeni publicznej.
Usuwanie takich naklejek wymaga pracy naszych ekip i wiąże się z dodatkowymi kosztami, które mogłyby zostać przeznaczone na utrzymanie dróg, chodników czy oznakowania. W skrajnych przypadkach, gdy naklejki zasłaniają istotne elementy znaku, mogą również wpływać na bezpieczeństwo ruchu drogowego.
Akcję rozpoczęliśmy od gliwickiej Starówki. W kolejnych tygodniach obejmie ona również pozostałe dzielnice miasta, gdzie nasze ekipy będą sukcesywnie usuwać naklejki z oznakowania drogowego i innych elementów infrastruktury.
Każdy znak drogowy ma jedno zadanie - przekazywać uczestnikom ruchu czytelne i jednoznaczne informacje.
Jeśli chcemy coś promować lub wyrazić swoje zainteresowania, róbmy to w miejscach do tego przeznaczonych, a nie na znakach drogowych.
Fot. Smart Plac sp. z o.o./Feniks GT sp. z o.o.



